Marek Krajewski

Insomnia
29-07-2008
Po półrocznym pobycie w Szwajcarii wróciłem do Wrocławia. W nocy poprzedzającej mój wyjazd prawie nie zmrużyłem oka. Prześladowały mnie koszmary senne i zdarzenia, które można by uznać za złowróżbne. Nie przejmowałem się nimi. Nic nie mogło mnie zniechęcić do powrotu do domu. Żadne ...
czytaj dalej
skomentuj(10)

Dlaczego nie lubię Zurychu?
14-07-2008
Odpowiedź jest prosta: bo nie jest Wrocławiem. Pytanie, które się teraz nasuwa, jest oczywiste – czyżbym nie lubił innych miast niż nadodrzańska metropolia? Ależ nie! Gdybym tak uważał, byłbym nie tylko szowinistą lokalnym, ale wręcz głupcem o ograniczonych horyzontach, który nieprzemyślaną wypowiedzią zraża sobie ogromną rzeszę niewrocławskich Czytelnikó ...
czytaj dalej
skomentuj(12)

Skąd tyle okrucieństwa w moich powieściach?
06-07-2008
Już dawno zamierzałem szczerze odpowiedzieć na to pytanie. I tak naprawdę szczerej odpowiedzi nie znałem. Pomogła mi ją odszukać książka Jonathana Littella “Eumenidy” – której, nawiasem mówiąc, wcale nie czytałem i nie wiem, czy w ogóle przeczytam. Do tej pory miałem w zanadrzu jedną odpowiedź, kiedy zadawano mi ...
czytaj dalej
skomentuj(11)

Archiwum
2009
2008
2007

copyright © 2009 marek-krajewski.pl